Lakier hybrydowy Claresa 502 Pink Snake + Top i baza

17:21:00

Hybrydy robię sobie sama od niedawna i nie wiedziałam o tym jak lakiery, czy bazy mogą się od siebie różnic. W moje posiadanie weszły produkty Claresa i to im poświęcony jest dzisiejszy post. Czy zaskoczyły mnie pozytywnie?

hybryda claresa


TOP I BAZA
Do tej pory używałam tylko bazy proteinowej z Indigo i byłam za każdym razem zdziwiona tym, że paznokcie wychodzą mi bardzo grube. A gdy odrastały, wyglądały bardzo nieestetyczne i o wszystko nimi zahaczałam.
Dopiero gdy zapoznałam się z bazą Claresa, zauważyłam znaczną różnicę. Baza ta jest mniej gęsta, przez co warstwy wychodzą cieńsze, a co za tym idzie paznokcie prezentują się o niebo lepiej. A przy tym odrost wygląda schludniej. Taka sama sytuacja jest w przypadku topu.

baza claresa

Zarówno topu jak i bazy bardzo dobrze mi się używało. Jeśli bym miała je porównać z tymi z Indigo, to u mnie wygrywa Claresa. Paznokcie dzięki zastosowaniu tego duetu wyglądały naturalnie i nie były grube.

LAKIER 502 PINK SNAKE
Kolor lakieru to przepiękny, delikatny, pastelowy róż. Lakier ten jest dość gęsty, ale potrzebowałam jego dwóch warstw by uzyskac zadowalające krycie. Jak dla mnie, lakier bardzo dobrze się nakłada, choc uważam, że praca z jasnymi lakierami do najłatwiejszych nie należy. Trzeba byc przy jego aplikacji bardzo precyzyjnym.

lakier hybrydowy claresa


Na serdecznym palcu i kciuku nałożyłam sobie pyłek-syrenkę. Ślicznie mieni się pod światło i bardzo ładnie zdobi pazurki. Polecałabym nakładanie dwóch warstw topu na pyłek, ponieważ przy jednej warstwie może się ścierac.

claresa


Musimy pamiętac też, by zabezpieczyć lakierem wolny brzeg paznokcia. Na jednej ręce to zrobiłam, a na drugiej zapomniałam :P Zauważyłam, że na palcu wskazującym niezabezpieczonej ręki, lakier troszkę się starł.
Hybrydę miałam na paznokciach prawie 2 tygodnie. Nie odpryskiwała, nie odpadła - trzymała się idealnie. Zmyłam ją, bo miałam już duży odrost. Także do trwałości nie mam zarzutów :)

502 Pink Snake


ZMYWANIE
I w przypadku zmywania byłam zdziwiona. Oczywiście pozytywnie. Wcześniej, przy bazie z Indigo musiałam trzymac zmywacz w acetonie ponad 20 minut, a potem zdrapywać resztki bazy i przy okazji niszczyc sobie paznokcie.
W przypadku zmywania hybryd Claresa, było to o wiele przyjemniejsze. Po 15 minutach trzymania paznokci w acetonie, odchodziły one całym płatem, zostawiając na paznokciach minimalne resztki, które wystarczyło zmyc wacikiem nasączonym zmywaczem.

lakier claresa



Ogólnie jestem pozytywnie zaskoczona tymi produktami. Nie uczuliły mnie, mają bardzo dobrą trwałość, a i cena jest przystępna. Mam jeszcze czerwony lakier z tej firmy, ale wrzucę o nim osobny post.
Szczerze mówiąc, nie wiedziałam, że baza i top mogą miec aż takie znaczenie w przypadku wyglądu paznokci oraz ich zmywania.
Na koniec dodam jeszcze, że hybrydę robiłam na swoich paznokaciach - nie przedłużałam ich :)

Lakiery Claresa kosztują około 20zł. Kupicie je na stronie producenta oraz w Drogeriach Natura i w Auchan. Listę punktów sprzedaży znajdziecie tutaj.

Znacie lakiery Claresa? Jakie są Wasze ulubione lakiery hybrydowe? :) 
Buziaki,
Pink Lipstick

You Might Also Like

28 komentarze

  1. Dużo ostatnio się naczytałam o tych lakierach, osobiście nie testowałam ich ;) wydaje mi się, że właśnie produkt lepiej działa kiedy nie schodzi, to znaczy że dobrze się trzyma ;) mam zamiar przetestować bazę proteinową od Indigo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak jest, ale akurat baza z Claresa dobrze trzymała się paznokcia, a nie odchodziła. Ta z Indigo wydaje mi sie, że jest lepsza do przedłużania:)

      Usuń
  2. ładny manicure, masz cudne paznokcie, ja swoje kiedyś przedłużałam. ale najlepiej mi w krótkich naturalnych. niestety nie mam tak zdrowych jak Twoje

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam niczego z Claresy, ale też tak miałam, gdy zaczęłam używać rzadszych lakierów (Realac, Hyco), warstwa lakieru była cieńsza i delikatniejsza od Semilac czy Provocater :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię róż na paznokciach, ale ten jest dla mnie zbyt rozbielony.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiekny kolor. Znam marke ze słyszenia. A hybrydy kocham!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nigdy nie zabezpieczam wolnego brzegu :D i calosc swietnie wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jakoś nie podzielam tych wszystkich zachwytów nad proteinka. Nie zauważyłam żeby wpłynęła jakiś na moje paznokcie. Dużo bardziej lubię bazę z gelish

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tej marki, ale kolor ma piękny! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie delikatne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyglądałam się im ostatnio, chyba w końcu spróbuję :P

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie temat na tapecie. Co prawda nie dawno rozpoczęłam swoją przygodę z hybrydami, ale co raz bardziej się wciągam i powiększam swoją kolekcję lakiery. Ostatnio zamówiłam róż, tylko trochę ciemniejszy od twojego.

    OdpowiedzUsuń
  12. To ja bazę i top miałam tylko z semilac, kompletnie nie mam porównania jeśli chodzi o firmy. Wiesz że ja mało co maluje pazurki tym bardziej hybrydy. Dlatego na ten moment mam tylko jeden kolor też w takiej lekko różowej tonacji, ale jeszcze jaśniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię lakiery Claresa i mam już kilka. Ten kolorek chyba też posiadam tak mi się zdaje, piękny jest!
    Odnośnie bazy Indigo to dla mnie nie do pobicia ;) Uwielbiam ją pod każdym względem, a kiedy nałożymy 2 cienkie warstwy paznokcie nie są wcale grube ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lakierów hybrydowych co prawda nie używam, ale przyznam że marka bardzo mi zaimponowała na targach kosmetycznych w Poznaniu. Świetne podejście do klienta !

    OdpowiedzUsuń
  15. dopeiro zaczynam swoja przygode z nimi - czekam na ten czerwony kolor!

    OdpowiedzUsuń
  16. Prześliczny manicure! Bardzo mi się podoba końcowy efekt i pyłek :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękny jest ten kolor, jeszcze w połączeniu z pyłkiem to mistrzostwo ;). Jasne kolory Claresy niestety mają trochę inną konsystencję od tych ciemniejszych, przynajmniej z moimi kolorami tak jest :).

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczny kolor i efekt w manicure:) taki ślubny:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ładnie wygląda, choć sama chyba unikam na razie takiego odcienia.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja używam tylko zwykłych lakierów, na razie nie kuszą mnie hybrydy, choć kolorek bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Tu jestem

zBLOGowani.pl

Cześc, tu Pink Lipstick.

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęc jak i treści znajdujących się na moim blogu. (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)

Jestem na facebook

ELFA PHARM